niedziela, 16 grudnia 2012

Chapter 46 .

Obudziłam się w jego ramionach. Dzisiaj to ja postanowiłam go obudzić, zawsze musi być ten pierwszy raz. Obróciłam się delikatnie i zaczęłam się bawić jego lokami, jednocześnie, całując go. 
- Mmm - zamruczał - podoba mi się taki sposób mówienia dzieńdobry, kochanie.
Pocałował mnie.
- To co, jakieś plany na dzisiaj? - spytał.
- Łóżko, filmy, pizza, no i ty.
- Podoba mi się taki plan. A tak właściwie, to która jest godzina?
- Czekaj - spojrzałam na telefon - 13:02.
- O kurwa.
Wtuliłam się w niego.
- Czyli to ja mam zamówić pizzę, tak? - zapytał.
- No ej! Ja włączam telewizor, tak?
- Hahaha, leń.
- Powiedział Harry Styles.
- Weź bo zaraz się zdenerwuję.
- No i co? Zrobisz mi coś?
- Oj żebyś się nie zdziwiła.
No tak, łatwo mogłam się domyślić. Zaczął mnie łaskotać.
- Dobra, dobra, dobra. Przestań proszę! 
- A magiczne słowa?
- Kocham cię?
- Harry Styles!
- Hahahahaha.
Po 5 minutach, przestał.
- Ładnie wyglądasz i wogóle taka dzisiaj jakaś inaczej uczesana jesteś - mówił z sarkazmem.
- Zaraz ci...
- No co?
- Zaraz cię uderzę - uśmiechnęłam się sarkastycznie.
Droczyliśmy się jeszcze przez chwilę no i w końcu udało mi się go namówić na zamówienie pizzy. Weszłam w wypożyczalnię i zaczęłam przeglądać komedie. Po chwili wszedł do mnie Harry. Położył się koło mnie i zabrał mi pilota. Nawet się nie kłóciłam, patrzyłam tylko co wybiera. No tak, jak zwykle horrory. Ustawił kolejkę 5 horrorów, dość znanych, i nigdy przezemnie nie oglądanych i i poszedł odebrać pizzę. Minęło jakieś 5 minut i wszedł do pokoju z 2 kartonami pizzy, i chyba 4 zapakowanymi różnymi makaronami. Kiedy to odłożył automatycznie powiedziałam żeby szedł bo jakieś baniaki z wodą. Więc cofnął się po nie, zasłonił rolety więc w pokoju była całkowita ciemność no i położył się koło mnie.
- Po co ci tyle jedzenia? - spytałam.
- Głodny jestem.
Zgasił lampkę i włączył pierwszy film. 

W przeciągu 60 minut zjadłam zaledwie 2 kawałki pizzy, a on 2 kartony pizzy. No cóż. Jak się boję to jakoś mnie do jedzenia nie ciągnie. Postanowiłam zjeść lazanię.Tylko najpierw usiadłam Hazzie pomiędzy nogami. Jakoś tak mi wygodniej było. Wróciliśmy do oglądania filmu. Zbytnio nie byłam nim przejęta, ponieważ nie był straszny. Bardziej się przejmowałam tym że pokłóciłam się z rodzicami i tym czy dobrze postąpiłam wracając do Harr'ego...

__________________________________________

Dobra, no to ten. Wiem że długo nie dodawałam ale mam powody:
*wystawianie ocen
*brak czasu
*kompletny brak weny

No, ale po rozdziale widać że kiepsko mi idzie. Jest krótki i nie jestem z niego zadowolona, ale gdyby mnie Wośko i Kalina pewnie skończyłabym go pisać, więc dziękuję laski ;*

No, obiecuję że jak w piątek wrócę do domu to coś napiszę! W tygodniu nic nie dodam bo praktycznie cały tydzień mam konsultacje no i troche chujnia.

BARDZO przepraszam że zaniedbałam bloga i rozdziały są coraz krótsze, ale naprawdę, z dnia na dzień mam coraz mniej weny, i coraz trudniej jest mi cokolwiek napisać, więc proszę zrozumcie mnie kochani! xx 

niedziela, 2 grudnia 2012

Chapter 45 .

możecie włączyć: http://www.youtube.com/watch?v=Uj1AOKUPYTY

Siedziałam skulona pod drzwiami i słuchałam jak mój chłopak którego kocham nad życie, błaga żebym go wpuściła. Jednak nie chciałam go widzieć. Zranił mnie. Bardzo mnie zranił. Po 30 minutach, nie poddawał się. Ciągle mówił żebym dała mu to wyjaśnić. Jednak dla mnie sprawa była jasna. Gdybym weszła minutę potem pewnie zobaczyła bym ich całujących się. Oczywiście nie miałam pewności czy to był ktoś z jego rodziny, ale kurwa mać, czy całował by kogoś z jego rodziny w taki sposób? Nie, no właśnie. Było więc dla jasne, że mój chłopak mnie zdradza. Jednak prędzej czy później muszę z nim porozmawiać. Zakończyć to wszystko. Bardzo tego nie chcę, jednak... Muszę to zrobić. Muszę zakończyć nasz związek, który jak teraz wyszło, opierał się na kłamstwie. Wstałam, i otworzyłam drzwi. Harry był zapłakany i miał czerwone oczy. 
- Masz 5 minut - powiedziałam oschle, jednak najchętniej rzuciłabym się mu na szyję i wszystko wybaczyła w sekundę.
- Wiem że mogłaś wiele pomyśleć, ale prawda jest taka że kocham cię nad życie. Ona to przeszłość...
- Do której wróciłeś - przerwałam mu.
- Tak... Niestety. Ale między nami do niczego nie doszło! To znaczy... Dzięki tobie. Nie chcę cię okłamywać więc powiem wprost. Kiedy przyjechałem do domu, ona, Caroline, czekałam pod twoimi drzwiami. Powiedziałem żeby weszła do środka, sam nie wiem dlaczego. Zaczęła mi opowiadać o tym co się dzieje u niej, i zauroczyła mnie. I tyle. Nie chcę i nigdy nie chciałem wracać do jej tematu, ale stało się i tyle.
- Następnym razem, kiedy zobaczę was w łóżku też powiesz stało się i tyle?
- Nie będzie następnego razu.
- Nie masz pewności.
- Nie chcę cię ponownie zranić. Jessie, bardzo cię kocham. Nie chcę cię stracić. Wiesz, ile razem przeszliśmy.
- A ty to zniszczyłeś. 
- Nie pocałowałem jej.
- Ale pocałował byś.
- Ale tego nie zrobiłem.
- Harry, nie potrafisz się opamiętać! Nie pierwszy raz to się zdarza. Przypomnij sobie sytuację choćby nawet z tej pierdolonej dyskoteki!
- Wiem, popełniam bardzo dużo błędów. Ale każdy je popełnia. Proszę, wybacz mi. Błagam - uklęknął.
- Harry, boję się, że znowu mnie zranisz. Nie chcę tego. Nie chcę znowu cierpieć, nawet przez tak krótki okres czasu. 
- Wiem, jestem pierdolonym debilem, idiotą który wszystko spierdolił, ale proszę daj mi drugą szansę.
- Boję się.
Popłakałam się. Tak bardzo go kochałam. Zakryłam twarz dłońmi. Harry wstał i przytulił mnie. Wtuliłam się w niego. Oboje płakaliśmy. 
- Przepraszam... - powiedział.
- Jesteś pierdolonym skurwysynem, ale bardzo cię kocham. Jeśli jeszcze raz tak zrobisz, to obiecuję że koniec z nami...
Spojrzeliśmy sobie w oczy. Załzawione oczy. Pocałowaliśmy się. Wiedziałam że się ugnę, ale tak szybko? Po zaledwie godzinie? To pokazało że nie mogę bez niego żyć. Jest jak narkotyk. 

__________________________________________________

Kurwa, to nawet rozdział nie jest. Sorki że takie krótkie gówno, ale to jest taka zlepka wątków z całego tygodnia, dzisiaj nic nie napiszę. Nie mam weny poprostu. 

Zostałam nominowana do Liebster Awards, i takie mam pytania :D :

1. Co lubisz robić w wolnym czasie ?
Przeważnie, to lubię pisać. Chociaż nie zawsze mam na to czas. Lubię też czytać książki, i KOCHAM słuchać muzyki :D

2. Lubisz One Direction , jak nie to dlaczego ?

Jestem Directionerką od 1,5 roku :)

3.Twoje zainteresowania.
Pisarstwo :D



4. Życiowe motto , którym się głównie kierujesz ?
You Only Live Once :)



5.Od jak dawna prowadzisz bloga ?
Swojego pierwszego bloga zaczęłam pisać w styczniu tego roku, ale Blogger go usunął, a ten blog prowadzę od połowy lipca.



6. Dlaczego postanowiłaś założyć bloga ? 
Ponieważ poprostu lubię pisać :)



7. Jakie jest Twoje marzenie ? 
Jak każdy, mam wiele marzeń które zostawić dla siebie :)

8. Kim chciałabyś/chciałbyś by jak dorośniesz ?

Psychiatrą XD

9.Ulubiona piosenka (może by max.3)

Nicki Minaj - Freedom

One Direction - Over Again
Justin Bieber - Beauty and the beat.

10. Ulubiony rodzaj filmu ? 

Horror :)

11.Grasz na jakimś instrumencie ? 

Gram, ale się z tym nie ujawniam :D

No, to tyle :)