piątek, 2 listopada 2012

Chapter 41 (2 części) .

Po kilku godzinnych zakupach Harry odwiózł mnie do domu. Weszłam do niego obładowana torbami. Byłam naprawdę zmęczona. Poszłam się przebrać w piżamę, i w między czasie gadałam z mamą. Wyjeżdżają pojutrze, jakieś sprawy w pracy. Zrobiłam sobie kolację i poszłam spać.

***

Promienie słońca kazały mi wstać już o 10:00. Jak co ranek sięgnęłam po telefon, i czekała w nim na mnie miła niespodzianka. Czyli sms od Harr'ego.

" Hej Jessie! Mam wielką prośbę, otóż. Bądź dzisiaj o 20:00 na dachu mojego budynku. To naprawdę ważne, proszę potraktuj to jako... Romantyczną kolację? Jeśli można to tak nazwać. Mam nadzieję że do zobaczenia :) xx "

No to jestem ustawiona na wieczór. Teraz jedyne czego pragnę to dalszy sen. Jednak znając mój umysł, już nie zasnę. 

***

Godzina 18:00. Co robię? Właśnie się obudziłam. Jestem przerażona, jak mogłam aż tyle spać? Jednak mój telefon, nie daje znaku życia. Nikt (na szczęście) nie dzwonił. Idę się kąpać. Przecież nie spotkam się z Hazzą, jak jakaś brudaska. Chyba lekko przesadzam, no ale cóż... Czym prędzej wymodelowałam włosy, i zabrałam się za strój. Postanowiłam ubrać moją biało złotą sukienkę, i białe dodatki do tego(klik,). Pomalowałam się wyjściowo i wybiła 19:30. Zaczął dzwonić mi telefon. Nieznany numer. Postanowiłam odebrać.
- Halo?
- Dobry wieczór, czy panna Starwood przy telefonie?
- Tak.
- Wspaniale! Chciałem spytać, czy na prośbę pana Styles'a mogłaby pani o godzinie 19:55 zejść na dół, aby udać się ze mną, do niego?
- Dobrze...
- Dziękuję, i dozobaczenia.
- Tak.
Dziwny facet... No ale cóż. To pewnie sprawka Harr'ego. Wzięłam ostatniego łyka wody, zadzwoniłam do mamy i zeszłam na dół, gdzie czekała na mnie... Limuzyna? Tak. To naprawdę była limuzyna. Wsiadłam do niej, i odjechaliśmy.

Wjechałam na dach i bezproblemowo tam weszłam. To co zobaczyłam... To było piękne. Cały dach w różach i świeczkach, a na środku, stolik, szampan, jedzenie, a po boku... On... Harry. Uśmiecha się do mnie nieśmiale. Stoję jak słup, nie mogąc nic powiedzieć, a on się do mnie zbliża...

http://www.youtube.com/watch?v=HLphrgQFHUQ <--- włączcie sobie ;)

- Jessie, ja... - zaczął.
- Tak?
- Wiem, że może przesadzam, ale... Ale bardzo mi na Tobie zależy... I... Kocham cię. Bardzo. Wiem że pewnie tego nie odwz...
- Nie wiesz - przerwałam mu - Harry... Ja, ja powoli odzyskuje pamięć. Zaczynają mi się przypominać, te wszystkie chwile spędzone właśnie z tobą! Oczywiście nie wszystkie, ale jak narazie moja pamięć zatrzymała się... Na koncercie, kiedy wyznałeś mi swoje uczucia - uśmiechnął się.
- Ale... W jaki sposób możesz to sobie przypominać?
- Śni mi się wiele rzeczy, i miewam przebłyski pamięci.
- Czyli że... Czyli że mam jeszcze szanse, na odzyskanie ciebie?
- Bardzo duże - uśmiechnęłam się.
Zbliżył się do mnie, i pocałował mnie. Ale nie tak zwyczajnie. Tak... Tak z uczuciem. Wielkim tryskającym uczuciem. Usiedliśmy do stołu w celu zjedzenia tego co przygotował Harry. Było tego sporo.

Harry i ja postanowiliśmy się przejść. W sumie, to Harry chciał mnie odprowadzić do domu... No więc. Już pod nim jesteśmy. Chyba obawiam się tego że zaraz będę musiała się z nim rozstać.
- No to... Mam nadzieję że do zobaczenia, jutro - uśmiechnął się.
- Harry...
- Tak?
- Może wejdziesz na kawę? - uśmiechnęłam się nieśmiało.
- Jasne - odwzajemnił uśmiech.
Tak więc, weszliśmy na górę, zdjęliśmy buty i poszliśmy do kuchni. Stał oparty o blat, a ja do niego tyłem, sięgałam po kawę. Odwróciłam się. Byłam kilka milimetrów oddzielona od niego. Spojrzeliśmy sobie w oczy. Kawa wypadła mi z rąk. Harry ujął moje policzki w swoje dłonie, i zaczęliśmy się namiętnie całować. Przenieśliśmy się na kanapę. Jego ręka jeździła po moim ciele powodując przyjemne dreszcze. Zaczęłam mu rozpinać koszulę, zaczynając od kołnierzyka...

___________________________

Siemka xx

Jestem trochę wkurzona, ponieważ wczoraj cały wieczór pisałam rozdział, a dzisiaj okazało się że ani się nie dodał, ani nie zapisał, więc musiałam napisać od nowa...

No ale nic! Dziękuję Wośko że mi to uświadomiłaś <3 xxx

Jutro poniedziałek :c Ale zbytnio się tym nie przejmuję, ponieważ miałam tak zajebistą niedzielę że kurde przejdzie do historii! :)

Postaram się coś nabazgrać w tygodniu, bywajcie! <3 xxxxx

14 komentarzy:

  1. Suuuuper*-* szkoda ze taki krótki;(

    OdpowiedzUsuń
  2. Awww cudowny czekan na następną

    OdpowiedzUsuń
  3. jesteś zajebista Wika ! wlaśnie przeczytałam całego bloga i na serio masz talent ! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. uhuhuu ! ale jestem ciekawaa ! daj szybko next!

    OdpowiedzUsuń
  5. dawaj kolejną !!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedy dalsza częsć ?

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam nadzieje ze TO opiszesz;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ijeee superr < 3 czekam na dalszy przebieg wydarzen !

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak cudownie <3 Kocham Tego bloga i Cb Tez<3

    OdpowiedzUsuń
  10. No zabiję Cię chyba ! W takim momencie przerwać to grzech ! Nie no super rozdział i nie mogę sie dokczekać dalszej części !

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziewczyno masz niesamowity talent ! Pisz dalej, nie mogę się doczekać dalszych części i tego czy odzyska pamięć ... Naprawdę jesteś świetna ! ♥♥♥♥ Kocham cię dziewczyno ! ♥♥
    ~Sylwia xx

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedy dodasz następny rozdział ? ; ** bo zakochałam się w tym opowiadaniu ! ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń