niedziela, 2 września 2012

Chapter 32 .

Szliśmy za rękę, jeszcze niezbyt dobudzonymi ulicami Las Vegas. Czasem nie mogłam uwierzyć w moje życie... A raczej w moje szczęście. Weszliśmy do kawiarni, która na szczęście jest otwarta od ósmej. Możliwe że byliśmy pierwszymi klientami. Harry zamówił sobie dużą mocną kawę cynamonową, a ja średnią karmelową latte. Wyciągnęłam portfel aby zapłacić.
- Co ty robisz?
- No... Płacę - zaśmiałam się.
- Jasne, jasne - zabrał mi portfel i schował do kieszeni a ja spojrzałam na niego zdziwionym wzrokiem - dostaniesz go z powrotem o czternastej - zrobiłam minę naburmuszonego dziecka, ale to nic nie dało.
Harry zrobił sobie zdjęcie z kasjerką, która wcześniej go o to poprosiła i usiedliśmy do stolika.
- Na zdrowie! - powiedziałam i upiłam łyk kawy.
- Na zdrowie słońce.
Zaczerwieniłam się.
- Dlaczego się rumienisz? - spytał uśmiechając się.
- Bo tak na mnie działasz...
- Ooo... Słodka jesteś!
- No bardzo - uśmiechnął się i pocałował mnie w policzek.
- A gdzie teraz mnie prowadzisz? - spytałam.
- Mam taki fajny pomysł - zaczął - bo wiesz... Tu jest taka fajna galeria handlowa... - zaśmiałam się - No co? Bo tam są takie fajne rzeczy.
- Dobrze pójdziemy tam chłopczyku - powiedziałam czochrając jego loczki.
- Wiesz że nie powinnaś tego robić?
- Tak, a więc co mnie teraz czeka? - uśmiechnęłam się.
- Duży całus prosto w usta ode mnie - zaśmiał się i mnie pocałował.
Postanowiliśmy że weźmiemy kawę w ręce i zaczniemy iść bo to jakieś 20 minut drogi stąd. Dopiliśmy kawy. Hazza ponownie chwycił mnie za dłoń, oczywiście nie protestowałam.
- Harry... - powiedziałam szeptem.
- Tak?
- Chyba paparazzi nas śledzą...
- Wiem, ale od nich się nie uwolnimy.
- Racja.
Do Harr'ego podbiegły trzy fanki. Poprosiły o zdjęcie i autograf, stanęłam z boku i przyglądałam się jak Harry musi bardzo je szanować. No bo w końcu nie każda gwiazda, tak robi. Inni po prostu je ignorują. Cały czas się uśmiechałam. Niestety powtórzyła się sytuacja ze sklepu. Dziewczynki poprosiły mnie o zdjęcie.
- Ale tylko jedno! Prosimy! - popatrzyłam na Hazzę który trzymał dwa kciuki w górze.
- Ale... Ja nie jestem sławna...
- Ale jesteś dziewczyną naszego idola! Tylko jedno!
- Al...
- Dajcie aparat dziewczyny, zrobię wam zdjęcie z tą uparciuchą - zaśmiał się.
Nie miałam wyboru... Oczywiście był ten cień niepewności, ale tylko raz się żyje. Uśmiechnęłam się i objęłam dziewczyny. Harry pstryknął i już. Pożegnaliśmy się i rozeszliśmy się.
- Dlaczego nie chciałaś po dobroci? - spytał obejmując mnie.
- No bo przecież, ja nie jestem sławna...
- Ale jesteś moją dziewczyną i uwierz że fanki nie raz będą ciebie prosić o takie rzeczy - pocałował mnie w czoło.
Po 15 minutach drogi doszliśmy do Fashion Show Mall.
- To jest napewno otwarte? - spytałam.
- Tak, od dziewiątej, a jest dwie po.
- No to fajnie. Prowadź.
Złapał mnie za rękę i weszliśmy do tego ogromnego budynku. Jeden sklep, drugi, trzeci, czwarty... Dopiero chyba jedenasty go zaciekawił. Wziął kilka koszulek i poszedł do przymierzalni.
- Jessie! - wołał ze środka.
Podeszłam i zapukałam.
- No właź - wciągnął mnie do środka.
- Chcesz mnie tu zgwałcić czy pokazać koszulki?
- Pierwsze jest kuszące, ale chciałem żebyś zobaczyła koszulki.
- Ok, ok... Ta jest ładna, ta ok, ta... - przerwał mi pocałunkiem - ale to jest najlepsze - zaśmiałam się i znowu go pocałowałam.
- Więc którą mam wziąć?
- Tą o - wskazałam na koszulkę z napisem "Hipsta Please".
- Dobrze maluszku.
- Ej! Nie jestem aż taka niska! Prawie dorównuję cię wzrostem!
- Ta... W koturnach! - zaśmiał się, a ja zrobiłam obrażoną minę - Oj no przestań, niskie dziewczyny są słodkie! - ponownie obdarzył moje usta błogim uczuciem.
Wyszliśmy z przymierzalni, prosto do kasy. Harry zapłacił i wyszliśmy ze sklepu.
- To może teraz pójdziemy na dział ze sklepami dla kobiet! - zaproponował.
- Ale po co?
- No nie wiem, czy wiesz... Ale mam dziewczynę! - zaśmiał się.
- Która nic nie chce!
- To kupię jej coś co mi się podoba!
- Pfff...
- No przestań - powiedział obejmując mnie.
- Ale ja nie chcę, żebyś mi coś kupował...
- Ale ja chcę ci coś kupić!
- Ale nie!
- Dobra wiesz co, ty tu poczekaj - posadził mnie na ławce - a ja wracam za dziesięć minut i ci coś kupię, bez dyskusji!
Zrobiłam wkurzoną minę, i pozostało mi czekanie. Wyjęłam telefon i sprawdziłam facebook'a. Miałam chyba z 5754293874757542983754 nowych zaproszeń, 915787540187754238752397523 powiadomień i tyle samo wiadomości. Zobaczyłam na wiadomości. Oczywiście hejty. Jak i gratulacje, ale większość to hejty. Nektóre są... No poprostu przykre. A niektóre głupie. Sprawdzam, i sprawdzić nie mogę...
- Ta daaa! - niemalże krzyknął mój chłopak stojąc przede mną. Wyłączyłam facebook'a i schowałam telefon.
- Co wymyśliłeś?
- No zobacz - banan mu z twarzy nie schodził.
- No chyba sobie do jasnej cholery żartujesz!
- No co? Nie podoba się? - zrobił smutną minę.
- Wiesz że to kocham, ale to jest strasznie drogie!
- Oj tam, oj tam.
- Ja ci dam oj tam, oj tam! Harry... Teraz głupio się czuję...
- Dlaczego?
- No bo... Ja nie mogę ci nicz... - przecież mam pieniądze na karcie! Ale no tak ma mój portfel... Kupię jutro! Jakoś trzeba się odwdzięczyć za oryginalne Jeffrey'e Campbell'e.
- Dokończ - zaśmiał się.
- Już nic, a wiesz... Dziękuję ci strasznie, choć uważam że nie powinieneś tego kupować - pocałowałam go.
Jeszcze chwilę się posprzeczaliśmy i poszliśmy dalej zwiedzać centrum handlowe.

____________________________________________

Witajcie! :)
To tak orientacyjnie, to do jakiej klasy teraz idziecie? Ja atakuję pierwszą gimnazjum! XD

Podoba się? xx . I ogółem to przepraszam odrazu bo w roku szkolnym rozdziały mogą być TYLKO w weekendy T_T. Ale jakoś się postaram je dodawać systematycznie! :) <3 . 

Dziękuję za tyle wyświetleń i obserwatorów! xxxxx :)

5 komentarzy:

  1. Supcio , szkoda ze w roku szkolnym bedziesz zadziej dodawala :( czekam na następny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Spoko .:) Rozumiem szkoła .. No , ale opowiadanie jest świetne!♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział jest cudowny. Nie ma słów , żeby opisać jak bosko piszesz.
    Czekam na następny.
    Zapraszam od mnie: http://1d-zakazanamilosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny rozdział jak zawsze! :* Ja też 1 gimnazjum ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny rozdział nie mogę się doczekać następnego ja ide do 2 gimnazjum

    OdpowiedzUsuń