piątek, 27 lipca 2012

Chapter 15 .


Akurat teraz ktoś musiał pukać? Naprawdę? Niall poszedł otworzyć, a ja spokrzałam na Harr'ego i cała nasza trójka zaczęła się śmiać. Spojrzałam w stronę drzwi, to chyba znowu menager. Wstaliśmy i skierowaliśmy się w stronę drzwi. Zwrócił się do mnie.

- Panno Starwood! Może pani mi wytłumaczy co się stało z pani przyjaciółką?
- To proste, ona chciała tylko pieniędzy i była fałszywa. To wszystko co robiła to tylko przedstawienie.
- A pani o o chodzi? - spytał uśmiechając się.
- Przygoda życia. Wie pan. Chłopcy nie zachowują się jak rozwydrzone gwiazdeczki, choć mają naprawdę problemy z doborem ubrań - spojrzałam na Zayn'a - ale nie. Mi nie chodzi o pieniądze, a raczej jak mówiłam o przygodę życia.
- Wspaniale! To jedno, a druga sprawa to już w internecie zostały zamieszczone zdjęcia z Waszego dzisiejszego dnia - zaczął się śmiać - lepiej obejrzcie. Ja Wam nie przeszkadzam i życzę miłego wieczoru. Dozobaczenia w niedzielę!
- Dozobaczenia! - krzyknęliśmy wszyscy w stronę wychodzącego męszczyzny.
- Jessie - objął mnie Zayn - nie tylko ja mam tu problem z doborem ubrań! A właśnie, jeszcze nie zobaczyłaś tego kompletu bielizny od nas - śmiał się pod nosem.
- Odpalamy laptopa! - krzyknęli już z salonu Niall i Hazza.
- To wiesz co panie ' zakupocholiku ' chodź ze mną na górę. Przy okazji się dowiesz mojej reakcji i mnie uspokoisz - zaśmiałam się.
- Z wielką chęcią.

Ruszliśmy po schodach na górę. Po drodze nie obyło się bez przyjacielskich przepychanek, ale jakoś doszliśmy do mojego pokoju. Zanurkowałam w głąb moich wszystkich toreb, a Zayn siedział na łóżku obok.

- To ta -powiedział.
- Ok.

Usiadłam na łóżku naprzeciwko Malik'a i powoli wyciągałam bieliznę. Przyłożyłam sobie rękę do ust i zaczęłam się śmiać w niebo głosy. Dosłownie turlałam się po łóżku, a po kilku chwilach... Spadłam z niego. Zayn mnie bacznie obserwował, ale kiedy spadłam kucnął przy mnie i spytał czy dostałam padaczki, a ja się bardziej śmiałam.

- Dobra, już... Już... Ok - powiedziałam przestając się śmiać.
- Czyli Twój gust, hm? - spytał ponownie poruszając brwiami w ten cudowny sposób.
- Hahahaha, napewno! Wiesz czarny prześwitujący koronkowy zestawik ubiorę do WSZYSTKIEGO! - mówiłam leżąc na kolanach Zayn'a - A teraz chodź na dół bo pomyślą że coś się stało.
- I dobrze pomyślą - zaśmiał się i pomógł mi wstać.

Chichocząc pod nosem zeszłam z Zayn'em na dół.

- Nagrałeś chociaż jej reakcję? - spytał śmiejąc się Harry.
- Kurde! Następnym razem tak zrobię...
- Jasne, jasne. Na drugi raz nie dam Wam kupować sobie bielizny - powiedziałam siadając koło Niallera który trzymał laptopa. Koło mnie usiadł Zayn.
- Właśnie wchodzę na Facebook'a - oznajmił Niall.
- A nie lepiej żebym ja się zalogowała? Wiesz, wkońcu napewno mam lepszy dostęp od Was - zaśmiałam się.
- Racja - powiedział Niall i oddał mi laptopa. Wpisałam mój dawny e-mail i spojrzałam na chłopców - Ekhm..
- Tak? - spytali chórkiem.
- Wpisuje hasło! Głowy w bok! - zaśmiałam się i wpisałam hasło. Zalogowałam się.
- Ale wiesz możesz mieć troszeczkę dużo powiadomień - powiedział Zayn. Chciałam zaprzeczyć, ale to co zobaczyłam było ... Jezu. 569 powiadomień, 812 zaproszeń i 213 wiadomości. A spędziłam z nimi... 2 dni?
- O. Mój. Boże. - wydukałam - ale spokojnie, najpierw zobaczymy zdjęcia - zaczęłam ich poszukiwać, i nie zajęło mi to długo. Kliknęłam w album ze zdjęciami z dzisiaj. Tylko 45 zdjęć.
- No, no... Mamy fajnie miny - śmiał się Harry.

Rzeczywiście nasze miny były przednie. Śmialiśmy się, ale również ponownie miło spędzaliśmy czas. Po jakiejś godzinie, wpadłam na pomysł aby zrobić Twitcama. Chłopcy się zgodzili. Przygotowaliśmy wszystko i po 2 minytach mieliśmy 9000 wyświetleń.

***

Otwieram drzwi od balkonu i idę do łóżka. Nastawiam budzik na 8:00 i zamykam oczy. Po około minucie słyszę z balkonu odpalanie papierosa. Ponieważ dzielę balkon z Zayn'em i z Louis'em wiem że to pewnie Zayn. A skoro mojemu mózgowi nie śpieszy się do snu idę na balkon.

- Witaj - powiedziałam szepcząc.
- Dlaczego szepczesz? - spytał uśmiechając się Zayn.
- Bo jest 12 w nocy. I reszta domowników śpi.
- Są po drugiej stronie, nie ma szans aby nas usłyszeli - powiedział.
- A no to okej - powiedziałam już normalnym tonem.
- Dlaczego nie śpisz? - spytał.
- Mój mózg mnie torturuje - zaśmiałam się - a Ty?
- Zawsze w nocy muszę tu wyjść i przemyśleć kilka rzeczy.
- To ja nie przeszkadzam - powiedziałam kierując się do wyjścia, a Zayn złapał mnie za rękę i przyciągął do siebie.
- Nie odchodź, zawsze lepiej porozmawiać we dwoje - uśmiechnął się.
- Skoro chcesz.

Usiedliśmy na ziemi. Gadaliśmy około dwóch godzin. Zayn był jednym z niewielu osób przed którymi się otworzyłam. Po naszej pogawędce poszłam spać.

___________________________________________________

Hej kochani xx.
Bardzo dużo myślałam nad przebiegiem bloga i nareszcie wymyśliłam! Całą bitą historę! :D . Oczywiście to tylko plany :) . Ale niestety nie zdradzę Wam z kim i kiedy będzie Jessie :)

Osobiście rozdział mi się nie podoba ... Ale nieważne xd .

Dziękuję za wszystko . <3

3 komentarze:

  1. Fajnowski ,ale słuchaj może zrób lepiej z Harrym ten miłosny wątek bo w 14 rozdziale Jessie stwierdziła że jest zakochana ,było wiadomo że w Harrym i teraz głupio by było jeśli nagle do Zayna się kleji. Wieesz o co mi chodzi? Jeśli chcesz to może Zrób drugą postać ,w której Zayn się zakocha. Tobie zostawiam wybór ale chcę Ci powiedzieć że masz ogromny talent i rozdziały są zajebiste. Może pisz czasami oczamii Hazzy,lub Zayna żebyśmy wiedziałyco oni czują? To tylko moje pomysłu które moze ułatwią Ci trochę ale nic nie chce narzucać.W każdym razie błagam żeby Jessie była z Harrym i żebyś dalej tak świentie pisała!!! <3
    Emily xx.Kocham i Uwielbiam Cię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. okej, w sumie i tak mam całą fabułę na bloga i w 16 rozdziale miałam plan pisać oczami Harr'ego . :D . Nawet nie wiesz ile znaczą dla mnie Twoje słowa! Dziękuję Tobie bardzo i uwierz że ja też Cię uwielbiam <3 . Nie znam ale uwielbiam : *

      Usuń
    2. <3 <3 <3. tO DLA mnie znaczy bardzo dużo twój blog <3 Czekam na rozdział!! <3

      Usuń