niedziela, 22 lipca 2012

Chapter 12 .


Kolejka ruszyła. Szybko schowałam telefon do kieszenii przypadkiem otarłam moję rękę, o rękę Harr'ego. Spojrzeliśmy na siebie. Uśmiechnęłam się pod nosem, a Harry to odwzajemnił. Kiedy wjeżdżaliśmy na szczyt kolejki, Harry nieśmiało splótł nasze palce w jedność. Znajdowaliśmy się na szczycie kolejki. Zaraz mieliśmy zjechać na sam dół. Bałam się. Może nie tyle co się bałam ale adrenalina mi skakała niczym dzieci na trampolinie. Odruchowo mocniej ścisnęłam dłoń Hazzy, i w tym momencie zaczęliśmy zjeżdżać w dół, a ja się darłam tak mocno, że w kosmosie spokojnie mogliby mnie usłyszeć. Kolejka jeździła jakby była opętana. Raz w lewo, raz w prawo, w górę, w dół, na boki i... Do góry nogami. Jednak o dziwo nie chciało mi się wymiotować. Zaraz, zaraz... Co tam... PAPARAZZI! O nie... Już widzę moją twarz na jutrzejszych okładkach gazet. Chyba umrę ze śmiechu. Po około 10 minutach to diabelstwo nareszcie się zatrzymało, uswobodziliśmy z Harry'm swoje ręce i w tym momencie zabezpieczenia puściły. Wszyscy zaczęli wychodzić, a nasza czwórka jeszcze siedziała na miejscach.


- To idziemy? - spytałam.
- To było boskie! - niemal krzyczał Zayn, na co wszyscy przytaknęli i wysiedliśmy z wagoników.
- Więc czym teraz chcecie mnie zabić? - spytałam śmiejąc się.
- Jestem za Crazy Sombrero - powiedział Niall.
- Em... Co to? - spytałam.
- O właśnie tamto wielkie kręcące się sombrero - uświadomił mi Zayn.
- Jasne, możecie na to iść ja poczekam - powiedziałam odchodząc od grupy.
- O nie, nie, nie. Idziesz z nami - powiedział przyciągając mnie za rękę Harry.


Ja z miną naburmoszonego bachorka , z przymusem udałam się z nimi w stronę kolejki . Rollercoaster w porównaniu do tego to naprawdę pikuś . Ale już wolałam się nie odzywać , bo i tak zaciągnęli by mnie tu siłą . Pokazaliśmy facetowi który kontrolował kolejkę nasze wejściówki i weszliśmy na pokład tego diabelstwa . Zajęłam krzesełko pomiędzy Niall'em , a Harry'm i zaczęłam zapinać pasy .


- Dlaczego się nie odzywasz ? - spytał Hazza .
- Ponieważ , nie mogę sobie wyobrazić jakim cudem mnie na to zaciągnęliście .
- Taki urok - powiedział Zayn chichocząc .


Ludzie powoli zaczęli się schodzić do kolejki . Po chwili jakiś chłopak zamknął drzwiczki od karuzeli , na podłodze pojawiło się odliczanie i ruszyliśmy . Najpierw powoli zaczęło się tak jakby kołysać , a potem kręcić chyba z 200 km/h . I tak właśnie cudem przeżyłam te 5 minut mojego życia . Pod opieką Niall'a i Harr'ego wyszłam z kolejki .


- Dobra , teraz ja wybieram na co idziemy - powiedziałam jeszcze lekko się chwiejąc .
- Jasne , jasne - powiedział Zayn .
- Więc możemy iść na ... - zaczęłam .
- NA TOP SPIN'A ! - krzyczał Zayn .


Jasne czyli mój głos był niewidzialny . Kolejna kolejka na którą zostałam zmuszona .


***

Wsiadłam do auta . To był największy zastrzyk adrenaliny w moim życiu . I zdecydowanie najlepszy .

- To co teraz robimy ? - spytał Niall .
- Jest godzina ... 12:56 , więc mamy praktycznie cały dzień - powiedział Harry .
- JESTEM ZA WESTFIELDEM ! - powiedziałam .
- Tym razem Ci to ujdzie , Harry , kierunek Westfield - powiedział Zayn .

Wyjęłam z mojej kieszeni telefon , dostałam sms'a od mamy :

" Hej córciu , u nas wszystko dobrze! Jak zwykle tęsknimy za Tobą :( Ale mam nadzieję że niedługo nas odwiedzisz :) Baw się dobrze, pozdrawiamy i całujemy! Mama. xX "

Taka mała treść a takie wielkie znaczenie . Odpisałam że jak tylko będą wakacje to jestem u nich . Napisałam że również tęsknię i że bardzo , bardzo ich kocham i odkleiłam wzrok od telefonu . Byliśmy gdzieś w centrum Londynu . Sięgnęłam po moją torebkę i wyjęłam z niej portfel . Miałam kartę , na której była spora suma pieniędzy , więc o to się martwić nie musiałam . Schowałam portfel i telefon do torebki , i ogarnęłam gdzie się znajdujemy . Pod budynkiem Westfield'a .

- Tylko proszę Was chodźmy najpierw coś zjeść! - prosił nas Horan'ek.
- No skoro tak ładnie prosisz - powiedziałam.

Uśmiechnęłam się i wyszliśmy z auta. Kierunek, McDonald's!

____________________________________________________

Hej kochani :)

Jak Wam minął weekend? Mi wręcz bosko! :)
A jak podoba Wam się akcja w blogu? xX
Ach! Bardzo, bardzo przepraszam że dodaje rozdział z dwudniowym opóźnieniem :(
No i dziękuję za 3100 wyświetleń! Nie sądziłam że aż tak wiele osób będzie czytać moje wypociny...
I jeszcze jedna sprawa! Zmieniłam postać głównej bohaterki, ponieważ poprzednia się ujawniła i prosiła aby nie rozsyłać jej zdjęć po internecie więc tak o to jest nowa w zakładce 'Bohaterowie' :)

Buziaki! : *

1 komentarz: